Babskie sprawy- blizna po Cesarzu

Babskie sprawy- blizna po Cesarzu

Ten moment zmienia wszystko. Od chwili, w której dowiadujesz się, że w Twojej macicy zagnieździła się mała „fasolka” , która za kilka miesięcy będzie uroczym, różowym bobaskiem nic już nie jest takie samo. Pomijając szereg zmian na tle emocjonalno- światopoglądowym, szykuję się poważna przebudowa Twojego ciała. To co przychodzi nam na myśl od razu to oczywiście BRZUSZEK. Owszem, jego pojawienie zmienia mechanikę poruszania się, zwiększa obciążenie różnych obszarów ciała i ułożenie narządów wewnętrznych. Jednak brzuszek jest tylko elementem przejściowym (pozostawiającym po sobie ślad- ale o tym w innym artykule). Nasza „fasolka” przychodzi na świat w trakcie naturalnego porodu, my wracamy do wymarzonej sylwetki w 3 tygodnie, przesypiamy całe noce, tryskamy energią i żyjmy długo i szczęśliwie. Niestety obrót spraw nie zawsze jest tak sprzyjający- kiedy natura nie sprzyja z ratunkiem przybywa nauka i wynalazek jakim jest cesarskie cięcie (CC).

Pierwszym etapem jest dostanie się do ciężarnej macicy przez powłoki brzuszne. Poprzeczne cięcie długości 15 cm wykonuje się mniej więcej dwa palce powyżej spojenia łonowego. Po przecięciu skóry docieramy do miękkiej tkanki podskórnej- ją nacina się tylko w środkowej części, resztę rozchyla się „ na tępo” czyli zwyczajnie rozrywa się palcami. Następną napotykaną warstwą jest powięź otaczająca mięśnie brzucha. Ją również nacina się tylko na środku, resztę rozrywa palcami. Skalpel oszczędza również mięśnie brzucha,rozchyla się je lub rozrywa. Ostatnią warstwą do rozerwania jest otrzewna. I tak oto docieramy do macicy. Brzmi brutalnie prawda? Teraz przychodzi moment na przecięcie macicy i wydostanie „fasolki”. O ile wszystko idzie zgodnie z planem cała procedura zajmuje nie więcej niż 10 minut. Kiedy mamy już nowego koleżkę na świecie czyści się powstały w jamie brzusznej bałagan i przystępuje się do wyjścia. W odróżnieniu od wejścia, nie wszystkie warstwy podlegają szyciu przy wyjściu. Obowiązkowo szyje się powięź, czasem zbliża się brzegi mięśni, kilka szwów w tkance podskórnej i piękny szew na skórę.

A teraz czas na najważniejszy wniosek płynący z tej historii : blizna, którą widzimy na skórze to tylko wierzchołek góry lodowej. Każda z naruszonych warstw goi się i zabliźnia, nie tylko skóra! Miejsca te zwykle charakteryzują się mniejszą elastycznością, są słabiej przesuwalne i gorzej znoszą obciążenia. Słowem to takie „czarne punkty” naszego układu mięśniowo- powięziowego. Przerwanie ciągłości powięzi i otrzewnej, a także powstająca później w tym miejscu blizna nie pozostają bez wpływu na ciśnienie w jamie brzusznej. Wszystkie te zmiany prowadzić mogą do wystąpienia dolegliwości bólowych: zarówno lokalnie, w okolicy bliskiej ranie ale także w bardzo oddalonych strukturach ciała takich jak staw kolanowy czy ramienny. Patrząc czysto mechanicznie blizna działa jak supeł na materiale- ściąga wszystkie leżące wokół tkanki. W ten sposób może wpływać na przykład na ograniczenie zakresu ruchu w wymienionych stawach. Biorąc dodatkowo pod uwagę funkcję stabilizacyjną kompleksu mięśni brzucha zabieramy ustrojowi „stabilny środek”. Jest on nam niezbędny aby „mobilne” kończyny mogły wykonywać ruchy w sposób fizjologiczny i ekonomiczny.

Choć nazwa tego zabiegu jest już większości dobrze znana, nie zawsze zdajemy sobie sprawę z tego, że jest to bardzo, zaznaczam BARDZO, poważna operacja. Pewne sytuacje kliniczne, związane czy to ze stanem zdrowia matki czy dziecka, jednoznacznie determinują konieczność przeprowadzenia tego zabiegu. O zasadności tzw. cesarek na życzenie nie będę się wypowiadać bo zajęłoby to większość tego wywodu. Dziś moim celem jest przybliżenie przebiegu tej operacji oraz uświadomienie zmian w narządzie ruchu jakie wynikają z często zapominanego elementu jakim jest blizna. Zaczynamy.

Co zatem możemy zrobić aby ślad po tej pięknej chwili był zarówno estetyczny jak i mało inwazyjny dla naszego narządu ruchu? W ciągu pierwszych kilku dni należy zadbać o właściwą higienę rany, regularne jej oczyszczanie i zmianę opatrunku. Kiedy rana wstępnie się zasklepi, a lekarz pozwoli na zdjęcie opatrunku zwróćcie uwagę na to by bielizna nie urażała miejsca cięcia. Obserwujcie, każde zaczerwienienie, nadmierne obrzmienie czy sączenie z rany powinno być natychmiast zgłaszane. W przypadku nadkażenia, odpowiednio szybko podany antybiotyk powinien załatwić sprawę. Niezwłocznie po zasklepieniu rany zaleca się także stosowanie maści zawierającej heparynę i alantoninę. Po 6 tygodniach blizna powinna zostać poddana techniką mobilizacyjnym. I to jest właśnie moment, w którym powinnaś znaleźć fizjoterapeutę. W trakcie wizyty terapeuta oceni stan powłok brzusznych, manualnie zmobilizuję bliznę, a także pokażę Ci jak powinnaś z nią pracować w domu. Pomyśl o sprawności swojego narządu ruchu, który będzie szczególnie eksploatowany w najbliższych miesiącach: w trakcie wyścigów z wózkiem na 3 piętro czy nocnych maratonów z obciążeniem w postaci dziecka. Nie pozwól aby coś zepsuło Ci cudowne chwile z maluchem i zadbaj o siebie.

Dodaj komentarz

Close Menu